Kategorie: Wszystkie | Inne | Porażki | Triumfy
RSS
czwartek, 03 października 2013
Kasza gryczana z pieczarkami i cukinią

Bardzo dawno nie pisałam o gotowaniu (choć gotuję oczywiście niemal codziennie), ale dziś zapragnęłam opisać mój eksperyment. Udany!!!

Od wczoraj została mi pogardzona przez część rodziny kasza gryczana. Tak około 300 g. Postanowiłam coś z nią zrobić aby się nie zmarnowała. Ponieważ kilka dni temu koleżanka dała mi wypasioną cukinię z własnej działki zaczęło mi coś świtać. Dokupiłam pieczarek (400g). Resztę miałam w domu. I powstało coś tak pysznego, ze ojej. Można to jeść jako danie, ale także wykorzystać jako farsz do naleśników lub pierogów. A oto przepis:

Składniki:

300g kaszy gryczanej ugotowanej w osolonej wodzie

400g pieczarek

1 cebula

4 ząbki czosnku

połowa sporej cukinii

olej

sól

pieprz

słodka papryka

i inne przyprawy do smaku

 

Wykonanie: cebulę pokroić w kostkę, czosnek pokroić na drobne kawałki i razem zeszklić na gorącym oleju. Dodać pieczarki pokrojone na kawałki. Gdy pieczarki są podsmażone dodać pokrojoną w kostkę cukinie (wcześniej wydrążamy z niej pestki). Smażyć do miękkości. Dodać sól, pieprz, paprykę, ewentualnie inne przyprawy do smaku. Wymieszać z kaszą gryczaną. 

 

Smacznego!

niedziela, 10 lipca 2011
Placki bananowe

Placki bananowe bardzo lubiane są przez moje starsze dziecko. Niestety są kaloryczne i dość tłuste, wiec moze jeść je rzadko. Na szczęście są też bardzo smaczne, łatwe i szybkie w wykonaniu. Ja odsączam je z tłuszczu za pomocą specjalnej bibuły, żeby oleju zostało jak najmniej. I nie mam zdjęcia, bo wczorajsze znikły w większości zanim przypomniałam sobie żeby je sfotografować. Ale i tak życzę smacznego.

Składniki:

  1. 2 szklanki mąki;
  2. 1 szklanka wody;
  3. 1 jajko
  4. 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia;
  5. szczypta soli;
  6. 3 duże banany.

Wykonanie: mąkę, wodę, proszek do pieczenia i żółtko wymieszać aż zrobi się jednolite, gęste ciasto. Białko ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Robiłam to i mikserem i trzepaczką - jak kto woli. Ciasto delikatnie wymieszać z pianą z białka. Banany rozgnieść łyżką na "marmolade" i wymieszac z ciastem. Smażyć na rozgrzanym oleju na ciemno złoty kolor.

Tagi: smażenie
14:09, missjonash , Triumfy
Link Komentarze (2) »
sobota, 02 lipca 2011
Kruche ciastka ze smalcem

Brdzo długo chodziło za mną wspomnienie ciasteczek ze smalcem, które robiła moja babcia. Bardzo żałuję, że nie uczyłam sie od mojej babci gdy był na to czas. Ale gdy Ona żyła, ja uważałam, ze kuchnia to największy wróg kobiety. Ale do rzeczy. Postanowiłam znaleźć przepis i nauczyć się teraz. Znalazłam przepis, przystąpiłam do rzeczy, ale zamiast ciasta wyszły drobne kruche makaroniki. Nie dało się zlepić w jedna kulę. Pokombinowałam sama i wyszły cudowne, znane z dzieciństwa ciasteczka. Całe dwie blaszki. A oto przepis

Składniki:

  1. 1/2 kg mąki poznańskiej;
  2. kostka smalcu (250g)
  3. 2/3 kostki margaryny
  4. szczypta soli
  5. 250g cukru pudru
  6. opakowanie cukru migdałowego
  7. płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie: mąkę, cukry, proszek, sól wymieszać dokładnie. Posiekać smalec i margarynę. Wymieszać mikserem na wolnych obrotach lub pomęczyć się łyżką. Gnieść ciasto aż zrobi się gładka kula. Z ciasta robić kulki, lekko rozpłaszczyć i dać na blaszki wyłożone papierem. Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku około 20 - 25 minut.

Smacznego!

Tagi: pieczenie
14:48, missjonash , Triumfy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 czerwca 2011
Młoda kapusta zasmażana

Właśnie skończyłam moją kapustkę. Ale mi się jej chciało. I mam cały garnek :))

Składniki:

  1. główka kapusty niezbyt duża
  2. łyżka mąki
  3. łyżka smalcu
  4. 1 duża cebula
  5. kminek
  6. kawałek kiełbasy (ja używam ślaską)
  7. olej
  8. sól, cukier, pieprz
  9. połowa cytryny

Wykonanie: Kapustę pokrojoną na ćwiartki, dokładnie myję. Potem szatkuję, wrzucam do garka z łyżką oleju, około polową szklanki wody i kminkiem i duszę do miękkości. Gdy kapusta jest już miękka, na oleju zeszklam cebulę i dodaję łżke mąki. Ciągle mieszam przez kilka minut, potem dodaję pokrojoną drobno kiełbasę. Całość jeszcze trochę podsmażam i dodaję do kapusty. Doprawiam solą, cukrem (jeśli trzeba), pieprzem. No koniec dodaję sok z połowy cytryny.

Smacznego!

poniedziałek, 20 czerwca 2011
Bezy

Ku mojemu zdumieniu naczytałam się jakie to starsznie trudnie jest zrobienie bez (bezów??). Po ostatnich ciastkach czekoladowych zostały mi 4 białka, więc postanowiłam się zmierzyć z bezami. Nie czytając już przepisów (bo wydawały mi się strasznie dziwne). Do białek lekko schłodzonych w lodówce dodałam szczyptę soli i szklankę cukru pudru (żadnego dodawania cukru po łyżce) Ubijałam na wysokich obrotach do całkowicie sztywnej piany. Dodałam pół łużeczki aromatu waniliowego i jeszcze chwilkę ubijałam. Pianę łyżką wykładałam na papier do pieczenia i włożyłam do wcześniej nagrzanego piekarnika do 140°C. Nie mam takiej ozdobnej strzykawki do deserów, ale i tak wyszły niebrzydkie :) Piekłam 35 minut, sprawdziłam uznałam, ze jeszcze chwila im się przyda i zapomniałam o nich na śmierć. Po 25 kolejnych minutach przybiegłam kurcgalopkiem (byłam pewna, ze został z nich węgiel) a tu śliczne i smakowite bezy :)) Kruche na zwnątrz, miękkie w środku i ten zapach.

  

Smacznego!

Tagi: pieczenie
22:48, missjonash , Triumfy
Link Komentarze (2) »
niedziela, 19 czerwca 2011
Ciasteczka czekoladowe

Wyraźnie zawiedziona niemocą biszkoptową postanowiłam poprawić sobie humor czymś, co mi wyjdzie. Zrobiłam ciasteczka czekoladowe według następującego przepisu

Składniki:

  1. 4 żółtka
  2. 3 szklanki mąki
  3. szklanka cukru
  4. łyżeczka proszku do pieczenia
  5. 1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
  6. 2 łyżki kakao
  7. 1 i 1/2 kostki margaryny

Wykonanie: Wszystkie składniki zmiksowałam aż się zrobiły takie suche wiórki, rękami wyrobiłam ciasto (trochę chropowate). Kulę z cista dałam do lodówki na 30 minut, piekarnik rozgrzałam do 180°C. Ciasto lekko rozwałkowałam i różne wycinałam kształty, ale trochę marnie to szło bo ciasto było bardzo delikatne i przy kładzeniu na blaszkę wyłożoną papierem, te kształty trochę się defasonowały. Piekłam po 15 minut i wyszły super kruche. Można trzymać je troszkę dłużej jeśli lubi się bardzo, bardzo kruche.

 

Smacznego!

sobota, 18 czerwca 2011
Drugi jamnik

Tym razem nie ma się co łudzić, że bardzo niski biszkopt był wynikiem złej blachy. Sama nie wiem czemu nie wyrósł. Robiłam wszystko zgodnie z przepisem. Chyba będę musiała poszukać innego przepisu, bo dziś znowu miałam 1,5 centymetrowe ciasto. Dobry w smaku, dość delikatny, ale czemu taki niski :(

piątek, 17 czerwca 2011
Gotowe pomysły na posiłek

Kiedyś omijałam szerokim łukiem te wszystkie torebki z "pomysłami na...". Ale ostatnio postanowiłam zrobić udka kurczaka w sosie ziołowym. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobało to, że upiekły się we własnym tłuszczu, że były bardzo ziołowe, delikatne i smakowite. Od tej pory już zawsze będę piekła kurczaka w rękawach i torebkach, bez tłuszczu. Na koniec jak zalecał producent (z 10 minut przed końcem pieczenia) rozcięłam torebkę i skórka była przyjemnie chrupiąca. Moim facetom się to bardzo spodobało i teraz ciągle domagają się udek. No i dowiedziałam się jaki tłusty potrafi być kurczak sam z siebie.

środa, 15 czerwca 2011
Centymetrowy biszkopt

A teraz obiecane pierwsze ciasto jakie upiekłam w życiu. Był to biszkopt z truskawkami. Nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła upiec ciasto więc zlekceważyłam zupełnie, że przepis jest na blachę okrągłą o średnicy 25 cm i, że mam dodać połowę mąki ziemniaczanej. Składniki z mojego przepisu były takie:

 

  1. 4 jajka
  2. 1/2 szklanka mąki pszennej
  3. 1/2 szklanka mąki ziemniaczanej
  4. 1 szklanka cukru pudru
  5. 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  6. 250 g truskawek

Upiekłam ciasto na blaszce dużej prostokątnej. I wiecie co było najbardziej zdumiewające? Że pomimo wysokości nie więcej niż 2 cm (i braku tej mąki ziemniaczanej), wyszedł najprawdziwszy biszkopt. Smaczny, delikatny i bardzo truskawkowy. Ale wyglądał jak jamnik ;)

Tagi: pieczenie
22:40, missjonash , Porażki
Link Komentarze (4) »
Ciastka zbożowe

Dziś o ciasteczkach zbożowych. To moje wariacje na temat kruchych ciastek. Mało słodkie, bo takie wolę, ale można dodać całą szklankę cukru zamiast pół i mieć mocno słodkie.

Składniki:

  1. 1 i 1/3 szklanki mąki
  2. 1 jajko
  3. 1/2 szklanki cukru
  4. 1/3 kostki margaryny
  5. 1/2 szklanki pestek słonecznika
  6. 1/2 szklanki pestek dyni
  7. 1/2 szklanki płatków owsianych
  8. 1/2 szklanki płatków żytnich
  9. cukier migdałowy (mała paczka)
  10. 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie: pestki słonecznika i dyni prażyć na rozgrzanej patelni aż nabiorą złotawej barwy (nie należy przesadzać,wiem coś o tym, bo za piewrszym razem ciastka śmierdziały spalenizną). Wszystkie składniki wymieszać dokładnie najlepiej mikserem. Masę wykładać łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (teraz już jestem mądra, ale za pierwszym razem zeskrobywałam ciastka nożem ;). Uformować ciasteczka, ja robię to ręką. Nie trzeba robić bardzo dużych odstępów, bo ciastka nie rozlewają sie i nie rosną zbyt dużo. Blachę (y) wkładać do nagrzanego piekarnika i piec ciastka w 150°C około 30 minut, do czasu aż będą złote. Być może można to robić w wyższej temperaturze, ale po spaleniu kilku spodów jestem uczulona :))

Ciastko wygląda tak:

Smacznego!



 
1 , 2